Rejs statkiem po Bałtyku to coś, co w Kołobrzegu robi się prawie automatycznie. Nie trzeba być wielkim miłośnikiem morza, żeby docenić godzinę spędzoną na pokładzie z widokiem na otwarte wody i linię brzegową miasta. W porcie pasażerskim, tuż przy latarni morskiej, cumuje kilka jednostek – od stylizowanego vikinga po nowoczesny katamaran – i każda oferuje coś trochę innego.
Dla rodzin z dziećmi to zwykle punkt obowiązkowy w programie. Dla par szukających czegoś romantycznego – rejs na zachód słońca z dancingiem. A dla tych, którzy po prostu chcą zobaczyć Kołobrzeg z innej perspektywy, standardowy godzinny rejs w ciągu dnia sprawdzi się idealnie.
- różnorodność statków
- rejsy z animacjami
- widoki na miasto
- autentyczne koło sterowe
- całoroczne rejsy Monika III
Jakie statki pływają z Kołobrzegu
W porcie pasażerskim przy ujściu Parsęty czeka kilka jednostek, z których każda ma swój charakter. Największy to katamaran Jantar – trzypoziomowy statek z dwoma barami, dyskooteką i miejscem na kilkaset osób. Posiada zamknięte pokłady, więc nawet przy gorszej pogodzie rejs się odbywa. Na górnym pokładzie można się opalać i robić zdjęcia, na środkowym tańczyć podczas wieczornych rejsów, a na dolnym schronić się przed wiatrem przy kawie i ciastku.
Viking to z kolei jednostka stylizowana na łódź wikingów – wszystkie miejsca na otwartym pokładzie, więc liczy się pogoda. Zabiera 146 pasażerów i pływa od maja do końca września. Santa Maria nawiązuje do XV-wiecznej jednostki Krzysztofa Kolumba, ma dwa pokłady i podobnie jak Viking działa sezonowo. Na jej pokładzie znajduje się autentyczne koło sterowe wydobyte z dna Bałtyku.
Monika III to statek całoroczny – ogrzewany, z komfortowymi wnętrzami i wyposażeniem nawigacyjnym na poziomie. W zimie, gdy inne jednostki już nie pływają, Monika III wciąż wypływa w morze w godzinach 10.00-16.00. Oprócz tych większych statków są też mniejsze jednostki – stylizowany Pirat czy okręt torpedowy, który szczególnie podoba się dzieciom.
Co dzieje się podczas rejsu po Bałtyku
Standardowy rejs trwa około godziny. Statek wypływa z portu, mija latarnię morską i kieruje się na redę – czyli akwen portowy na otwartym morzu. Stamtąd roztacza się widok na całe miasto: szerokie plaże, park nadmorski, molo, Pomnik Zaślubin Polski z Morzem. To moment, kiedy większość pasażerów wyciąga telefony i robi zdjęcia.
Na pokładzie katamaranu Jantar dzieje się sporo. Podczas rejsów dziennych wodzirej prowadzi animacje – są szanty, konkursy z nagrodami, gry dla dzieci i dorosłych. Można wejść na mostek kapitański, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z kapitanem i posłuchać opowieści o życiu na morzu. Dla dzieci organizowane są specjalne zabawy, które prowadzi wykwalifikowana załoga.
W barach serwują frytki, hot-dogi, gofry i domowe ciasta pieczone przez lokalną cukierniczkę. Do tego napoje chłodzące, drinki i kawa. Podczas rejsu można spokojnie usiąść w środku, jeśli wieje, albo wyjść na górny pokład i poczuć słoną bryzę na twarzy.
Na statku Santa Maria znajduje się prawdziwe koło sterowe wydobyte z dna Bałtyku – to jeden z elementów, który nadaje tej jednostce autentyczny morski klimat.
Rejs na zachód słońca – wieczorna alternatywa
Wieczorne rejsy to zupełnie inna historia. Trwają półtorej godziny i łączą widok zachodzącego słońca z dancingiem na pokładzie. Katamaran Jantar zyskał nawet przydomek „roztańczonego statku” – i to nie bez powodu. DJ Bzik gra utwory z lat 80., 90. i najnowsze hity, załoga śpiewa razem z pasażerami, składa życzenia tym, którzy obchodzą urodziny czy rocznice.
Statek ustawia się tyłem do słońca, żeby pasażerowie z tylnego pokładu mieli najlepszy widok. Przy dobrej pogodzie wszyscy tańczą na środkowym pokładzie – specjalnie wydłużonym, żeby zmieściło się więcej osób. Przy gorszej pogodzie impreza przenosi się do dyskoteki na dolnym pokładzie.
Nie raz zdarza się, że ktoś decyduje się na oświadczyny podczas takiego rejsu. Załoga jest do tego przyzwyczajona i chętnie pomaga w organizacji takich momentów.
Dla kogo są rejsy statkiem w Kołobrzegu
Rodziny z dziećmi to zdecydowanie największa grupa pasażerów. Dzieci uwielbiają wszystko, co związane z łodziami – szczególnie okręt torpedowy i Viking robią na nich wrażenie. Animacje, konkursy i możliwość wejścia na mostek kapitański sprawiają, że godzina mija szybko.
Pary wybierają głównie rejsy wieczorne. Zachód słońca nad Bałtykiem, muzyka i możliwość potańczenia na pokładzie – to działa. Grupy znajomych też chętnie wybierają wieczorne opcje, zwłaszcza w weekendy.
Starsze osoby preferują dzienne rejsy – spokojniejsze, bez tłumu i głośnej muzyki. Można usiąść wygodnie, napić się kawy i po prostu popatrzeć na morze. Dla osób z problemami z poruszaniem się lepszy będzie katamaran Jantar – ma więcej przestrzeni i zamkniętych pomieszczeń niż stylizowane jednostki.
Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd
Ceny biletów na rejsy dzienne wynoszą około 70 zł dla dorosłych i 60 zł dla dzieci w wieku 4-16 lat. Grupy (minimum 15 osób) płacą 50 zł od osoby. Rejs na zachód słońca z dancingiem kosztuje 120 zł, a dla grup 100 zł. Mniejsze statki, jak Pirat czy okręt torpedowy, mają nieco niższe ceny – około 35-50 zł za osobę dorosłą.
W sezonie letnim (czerwiec-sierpień) statki wypływają co godzinę, od 10.00 aż do zachodu słońca. Poza sezonem częstotliwość jest mniejsza – rejsy odbywają się zazwyczaj o 11.00, 13.00 i 15.30. W weekendy dodawane są dodatkowe kursy. Rejsy wieczorne na zachód słońca w pełni sezonu odbywają się codziennie, a poza sezonem głównie w weekendy.
Rejsy statkiem z Kołobrzegu odbywają się przez cały rok – zimą pływa Monika III, która ma ogrzewane wnętrza i zapewnia komfort nawet przy niskich temperaturach.
Bilety można kupić bezpośrednio przy statku u bileterów w porcie pasażerskim lub w biurze Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej przy ul. Cichej 6C. Warto sprawdzić aktualne godziny rejsów na Facebooku poszczególnych armatorów – szczególnie w okresie przejściowym rozkład bywa zmienny.
Jak dojechać do portu pasażerskiego
Port pasażerski znajduje się przy ul. Morskiej, tuż obok latarni morskiej. Z centrum Kołobrzegu to spacer około 15-20 minut wzdłuż nabrzeża Parsęty. Można też dojechać rowerem – ścieżki rowerowe prowadzą praktycznie wszędzie. Parking jest dostępny w okolicy, choć w szczycie sezonu bywa ciasno.
Jeśli ktoś jedzie komunikacją miejską, najbliższy przystanek to „Latarnia Morska”. Stamtąd widać już cumujące statki. W okolicy portu jest kilka innych atrakcji – Miasto Myszy (wystawa z ponad 500 żywymi myszkami), Ukryta Kraina (magiczny świat dla dzieci) i oczywiście sama latarnia morska, na którą można wejść.
Ile czasu zarezerwować na rejs
Sam rejs trwa godzinę (lub półtorej w przypadku rejsu wieczornego), ale warto doliczyć czas na dotarcie do portu i ewentualne oczekiwanie. W szczycie sezonu, szczególnie w weekendy, kolejki po bilety potrafią się uformować. Bezpieczniej jest przyjść 20-30 minut przed planowanym rejsem.
Jeśli ktoś chce połączyć rejs z innymi atrakcjami w okolicy – latarnią, Miastem Myszy czy spacerem po molo – warto zarezerwować sobie pół dnia. To wystarczy, żeby spokojnie wszystko zwiedzić bez pośpiechu.
Warto wiedzieć, że rejsy mogą być odwołane przy bardzo złej pogodzie – silnym wietrze czy sztormie. Zdarza się to rzadko, ale jeśli prognoza zapowiada załamanie pogody, lepiej zadzwonić do armatora i potwierdzić, czy rejs się odbędzie. Zimą, gdy pływa tylko Monika III, rejsy odbywają się w godzinach 10.00-16.00, więc trzeba to uwzględnić w planach.
